top of page
1768951160174.png

Week in Digital Marketing 2026-01-21

KoronaNoc? Czyli o reklamach wielkanocnych w dobie koronawirusa

  • 8 kwi 2020
  • 4 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 6 mar

Gdy miesiąc temu w naszej Agencji zapadła decyzja o stworzeniu krótkiego zestawienia reklam Wielkanocnych...


...nikt z nas nie przypuszczał, z jakimi wyzwaniami przyjdzie się mierzyć branży w tym czasie.


Spodziewaliśmy się, że ten tekst pełen będzie uśmiechniętych króliczków, kolorowych jajek i stołów uginających się pod ciężarem smakowicie wyglądających potraw… Wiecie – jak co roku – rodzinna atmosfera oraz wszechobecne odwołania do tradycji jednego z najważniejszych w polskiej kulturze świąt. Oczekiwaliśmy kreacji reklamowych, które albo świadomie podążają utartymi schematami, albo próbują z nimi zerwać, prezentując podejście humorystyczne lub niecodzienną grę słów.


Sprawy potoczyły się jednak nieco inaczej.


Trudno zignorować fakt, że w ostatnim czasie praktycznie każdy aspekt naszego życia został zdominowany przez jeden temat. I choć bardzo nie chcieliśmy go poruszać w tym kontekście, to chyba jednak nie mamy innego wyjścia. 


Nie ma sensu udawać, że obecna sytuacja nie znalazła swego odbicia również w świecie reklam. Te, w odróżnieniu od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni o tej porze roku, wcale nie zostały zdominowane przez kicające zajączki i kolorowe jajka. Zamiast tego mamy, a jakże, koronawirusa. Jak przekonacie się za moment, jego obecność oznacza dla marek nie tylko trudności w konstruowaniu odpowiednich komunikatów, ale jest też źródłem olbrzymiego zamieszania logistycznego w wielu innych aspektach.


Naszą dzisiejszą podróż zaczynamy od brytyjskiej marki Cadbury, której doświadczenia związane ze świąteczną reklamą stały się pewnego rodzaju precedensem dla całej branży w nadchodzącym sezonie wielkanocnym.


Na początku marca Cadbury opublikowało sympatyczny spot reklamowy, w którym bez kłopotu dostrzeżemy znane i sprawdzone mechanizmy, często wykorzystywane przy okazjach “świątecznych”. 



Mamy więc starszego, samotnego mężczyznę, który w nieco niezręczny (przez co bardziej naturalny) sposób próbuje przygotować niespodziankę dla odwiedzających go wnuczków. 

Niespodzianką tą ma polegać na zabawie w poszukiwanie czekoladowych jajeczek, co jest bardzo popularną, wielkanocną tradycją na zachodzie.


Spot, który w normalnych okolicznościach wywołałby zapewne delikatny uśmiech lub wzruszenie odbiorcy, tym razem spotkał się z dość poważnymi oskarżeniami, wśród których górowała “nieodpowiedzialność” czy “promowanie niebezpiecznych zachowań”. 


We take our responsibility for marketing & advertising very seriously. Our TV ad was intended to invoke generosity & happiness in the run up to Easter. However,due to current govt guidance on social distancing, we recognise it's no longer appropriate to encourage close..1/2 — Cadbury UK (@CadburyUK) March 19, 2020

Chodzi oczywiście o ukazanie sytuacji, w której starszy pan (znajdujący się w grupie podwyższonego ryzyka w kwestii powikłań związanych z zarażeniem koronawirusem) czule przytula swoich młodych gości, co w obecnej sytuacji jest, łagodnie mówiąc, niezalecane.

Trzeba jednak przyznać, że na wzbierającą falę oburzenia w mediach społecznościowych marka zareagowała szybko i celnie: spot w mistrzowskim tempie został zastąpiony prostszymi produkcjami wideo, idealnie wpisującymi się w założenia przekazu #StayHome. Dość powiedzieć, że zaprezentowany wyżej film nie jest już nawet dostępny na oficjalnym kanale marki….


It might not be Easter as we know it, but this ingenious #HideItHack series will give you inventive ways to hide eggs for your loved ones around the house. #StayHomepic.twitter.com/pjBkhcbWYv — Cadbury UK (@CadburyUK) April 6, 2020

Wygląda na to, że inni reklamodawcy wyciągnęli lekcję z doświadczeń Cadbury i anulowali, przesunęli lub mocno ograniczyli emisję “nieprzystosowanych do obecnego klimatu” (określenie zapożyczone z Twittera Cadbury) reklam. Jednocześnie wydaje się, że większość reklamodawców uparcie ignoruje fakt zbliżających się Świąt, obawiając się łączenia swojej “narracji” z “jajeczno-zajączkowymi” motywami. W końcu, jak się okazuje, nawet klasyczne czekoladowe zajączki na marketowych półkach nie cieszą się w tym roku popularnością.

.

Są jednak i takie marki, które z przygotowaniem odpowiednich materiałów zdążyły na czas.


Świetnym przykładem jest tu choćby spot wyprodukowany dla jednej z większych w Polsce sieci supermarketów, który w ciekawy sposób próbuje wpisać się w panującą obecnie sytuację. Opracowany materiał nie tylko przedstawia zachowania całkowicie zgodne z aktualnymi rekomendacjami Ministerstwa Zdrowia, ale… został również przygotowany w 100% zdalnie, co możemy obserwować na materiałach “z zaplecza”:


W ten sposób zamiast wymuskanych ujęć, nad którymi pracuje kilkanaście osób z ekipy filmowej, dostajemy prosty montaż o estetyce znanej nam z amatorskich filmów domowych. 


Ten obraz drga, światło momentami jest zbyt ostre, jakości zdecydowanie nie możemy określić mianem “kinowej”, ale przez to całość sprawia wrażenie “swojskości” oraz  prawdziwości i jest dokładnie tym, co widzimy łącząc się z naszymi bliskimi przez komunikatory. Przekłada się to przede wszystkim na szybsze (i być może również głębsze) zbudowanie relacji z odbiorcą i odwołanie się do wciąż obecnych w jego głowie skojarzeń i obrazów związanych z nietuzinkową codziennością, co przekłada się na ostateczny odbiór spotu.


Dodatkowo, stojące za reklamą przesłanie mówiące o tym, by “być razem, pomimo odległości”, w obliczu piętrzących się obecnie przed nami przeciwności, na pewno padnie na podatny grunt. 


Jest to reklama typowo wizerunkowa, nie komunikuje żadnych konkretnych korzyści, nie przekonuje do zrobienia zakupów akurat w tym miejscu... i trudno się takiej decyzji dziwić. W tej chwili marketerzy nie są jeszcze pewni, gdzie leży granica intensyfikacji działań, które nie wzbudzają kontrowersji i nie zbudują wokół marki negatywnej otoczki. Nie wiedzą, na ile dobitnie mogą komunikować swoją ofertę.


Zapewne też widzieli wyniki ostatnich badań Nielsena, z których wynika, że

80% Polaków planuje inaczej spędzić Święta niż dotychczas, co zapewne znajdzie także odzwierciedlenie w ich decyzjach konsumenckich. Dodajmy do tego obecne obostrzenia związane z korzystaniem z supermarketów i oto mamy… nową perspektywę: zamiast typowych dla okresów okołoświątecznych agresywnych kampanii -  nieśmiałe komunikaty w stylu “tu jestem”.


My tymczasem też “tu jesteśmy”...


... i z ciekawością obserwujemy dalszy rozwój sytuacji. Czy w tym roku ujrzymy jeszcze jakąś ciekawą kampanię świąteczną? Na to zbyt dużych szans raczej nie ma… jest jednak temat, który na pewno nas w najbliższym czasie nie opuści. I na pewno pojawi się także tutaj. 

Bo każde “wyzwanie” - także to, z którym mierzy się obecnie cały świat - oznacza nie tylko zagrożenia, ale również szanse. Szanse, po które warto sięgać i je wykorzystywać. Czynimy to również my, doradzając klientom i dostosowując ich strategię do obecnych okoliczności.


Koniecznie obserwuj też nasze media społecznościowe, bo już niebawem zaprosimy Was na dalszą wędrówkę po koronawirusowej mapie świata widzianej z perspektywy marketera. Zapraszam!

bottom of page